Jestem świeżo po neuroregresingu. Jakość usługi, podejście do klienta i efekty przerosły moje oczekiwania. Justyna jest osobą spokojną, opanowaną, ale zarazem serdeczną i uprzejmą. Umiała odpowiedzieć na wszystkie moje skomplikowane pytania, dotyczące fal mózgowych, elektromagnetyzmu i innych. Jest na bieżąco z nowymi badaniami i publikacjami naukowymi. Poczułam się bezpiecznie i mogłam jej zaufać, jako osobie która posiada szeroka wiedze i ma takie po prostu „ludzkie” podejście do drugiego człowieka. Kalinę natomiast odebrałam jako osobę otwarta i bardziej ekspresyjna, czułą i mającą dużą wrażliwość i ogromne pokłady ciepła i radości w sobie. Trafnie wyczuwała sytuacje – wręcz czytała w myślach. Umiała wytłumaczyć mi rzeczy, które pojawiły się podczas podroży, a nawet przeprowadzić ustawienia. Podróż w regresing z Kaliną, jako prowadzącą, to była czysta przyjemność i znakomita bezpieczna przygoda. Ogólne wrażenia znacznie przerosły moje oczekiwania. Otrzymałam, to co chciałam i dużo, dużo, dużo więcej. Proszę mi wierzyć, jestem osoba bardzo wymagającą i zwracam uwagę nawet na szczegóły. Jeżeli cos mi nie pasuje, to nie idę w to. Tutaj poszłam na całość!:) i ogromnie jestem im za to wdzięczna! Czułam się bezpiecznie, zaopiekowana i zadbana. Taki idealny Świat stworzyły te cudowne istoty w lokalu na Wittiga 7:) oby więcej takich ludzi na świecie! Ze spraw technicznych: Termin czterodniowego spotkania ustaliliśmy tak, aby mi pasował. Najpierw odbyłyśmy okołogodzinne spotkanie online łącząc się na zoom. Nie było limitu czasowego, a ja dodatkowo się spóźniłam 15 minut. Nie było z tego powodu problemu. Mogłam się kontaktować, dzwonić czy pisać jeżeli miałabym taka potrzebę w ciągu tego czasu miedzy spotkaniem online a rozpoczęciem neuroregresingu. Z Kalina spotkałam się jeszcze raz online na tydzień przed neuroregresingiem, aby przedyskutować moje pytania. Spotkanie trwało ponad godzinę. To wszystko było w jednej cenie. Żadnych opłat dodatkowych. Na miejscu, woda oligoceńska z lokalnego ujęcia wody, herbatki ziołowe, wszystko podstawione pod nosek. Podany i utkniety z czułością kocyk, chusteczki, poduszeczki, podnóżek podsunięty i odsunięty:) no jak u babci dla dziecka;) Godziny rozpoczęcia tez ustalane tak, aby każdemu było wygodnie:) Justyna na koniec pierwszego dnia poleciła ujęcie wody, lokalny ryneczek z „jajami od chłopa”;) tężnie, park, miejsca z jedzeniem.. Wizyta, jak u rodziny czy przyjaciół. Jestem ogromnie wdzięczna Kalinie i Justynie. Dziękuję Wam z całego serca dziewczyny!

Ewa

 

Trening Alfa-Theta był dla mnie zaskoczeniem na tak wielu polach, że aż nie da się tego wszystkiego spisać. Każda sesja przynosiła wiele odkryć na temat mnie samego i tego, jak funkcjonuję na bardzo “głębokich” poziomach umysłu. Mój cel, z którym przyszedłem został zrealizowany, choć wbrew pozorom, nie był bezpośrednio poruszony w samym treningu. Uporczywy głos w głowie, ciągle planujący życie, tworzący listy działania i optymalizujący każdą, nawet najmniejszą rzecz, zniknął. Mija już rok od zakończenia sesji i ten problem nie powrócił. To ogromna ulga. W dodatku odkryłem bardzo wiele o sobie i wzmocniłem się.
Trening sam w sobie jest niezwykle ciekawy. Nie jest trudny, choć w momentach oporu, bywa konfrontujący z ukrytymi aspektami nas samych. Na szczęście Justyna i terapeuci są wsparciem, jeśli jest ono potrzebne.

Dziękuję,
Marek 

 

„Neurofeedback był dla mnie wielkim procesem. W tym tygodniu wydarzyło się dużo. Nauczyłam się wprowadzać swoje ciało w stan relaksu, a dla mnie to był jeden z największych kamieni milowych do pokonania, bo do tej pory żyłam cały czas w podświadomym napięciu i stresie. Udało mi się dokopać do swoich ukrytych traum oraz konsekwencji wielu wydarzeń w swoim życiu, które pozornie nie wydawały się znaczącymi. Przez sześć dni podróżowałam wgłąb siebie, odkrywając kolejne warstwy podświadomości i ucząc się, jak fascynującym narzędziem jest mózg. Po tym tygodniu zrozumiałam, że mózg jest właściwie głównodowodzącym organem wszystkich innych narządów wewnętrznych i to w dużej mierze od kondycji naszego mózgu zależy zdrowie całego ciała. Chciałam też podkreślić rolę pani Justyny w procesie. Pani Justyna nosi w sobie głęboki spokój i pewien rodzaj ukojenia oraz wielką mądrość. Dzięki tym wartościom oraz dużemu zaangażowaniu, Pani Justyna pomogła mi zręcznie nawigować przez ten tygodniowy proces. Oprócz tego, opuściłam Neuroninstitute z całą listą fantastycznych polecajek książek, filmów, podcastów. Najważniejszym jednak przełomem była znacząca poprawa dolegliwości jelitowych, które od dłuższego czasu utrudniały mi funkcjonowanie. Na dalsze życie zabieram ze sobą fascynację tematem fal mózgu i mnóstwo motywacji, by iść dalej w swoim procesie zdrowienia.”

Kasia

 

„Według mnie Neurofeedback to potężne narzędzie, które pozwala sięgnąć najgłębszych traum w taki sposób, że już nigdy do Ciebie nie wrócą. Przynajmniej tak było u mnie ponieważ wcześniejsza terapia w nurcie behawioralno-poznawczym i psychodynamicznym nie przyniosła ukojenia moich traum, a lęk, którego doświadczałam w domu rodzinnym odkąd pamiętam powracał do mnie i skutecznie utrudniał mi życie prowadząc do rozpadu prywatnych relacji, izolacji jak również bólu fizycznego w różnych miejscach kręgosłupa i nadwrażliwości jelit . Według mnie podczas neurofeedbacku głębokie doświadczenie emocjonalne zaprzeszłych trudnych przeżyć, często zapomnianych lub pamiętanych z innej perspektywy – wypartych przez broniący się umysł w jakikolwiek sposób, zostaje podczas neurofeedbacku odsłonięte w czystej postaci wstecznego doświadczenia, dogłębnie przeżyte na poziomie emocjonalnym, zrozumiane, jak również przetransformowane na wspierający człowieka kierunek i nigdy nie powraca. Zostaje uleczone nie tylko na poziomie mentalnym, ale również i fizycznym. Osobiście doświadczyłam uleczenia traum mentalnie jak również poczułam na poziomie fizycznym jak z mojego ciała uwalniały się napięcia fizyczne w części lędźwiowej i szyjnej kręgosłupa. Oprócz uleczenia mentalnego i fizycznego podczas treningu Neurofeedback pogłębiłam zrozumienie i czucie siebie, swojego zachowania, a co najważniejsze spłynęło na mnie ogromne współczucie do siebie i innych osób, które bez świadomości uwięzione są w klatce swojego umysłu. Głęboka medytacja podczas neurofeedbacku pozwoliła mi nauczyć się panować nad automatycznymi reakcjami swojego umysłu, świadomie za pomocą oddechu wyciszać i sprowadzać umysł do stanu tu i teraz. Obecnie odczuwam dużo spokoju i doświadczam głębokiej akceptacji, co najważniejsze mój stan mentalny przekłada się na moich bliskich, relację z moim kochanym synem, najbliższą rodziną jak również przyjaciół, którzy od razu dostrzegli pozytywne zmiany w sposobie mojego mówienia, zdrowego dystansu do wielu spraw, a nawet sposobu poruszania się. Oprócz tego spełniłam swoje drobne marzenie: nauczyłam się pływać gdzie wcześniej myśli i narastający lęk skutecznie mi to ograniczały, a obecnie pływanie podtrzymuje mój spokój umysłu co przekłada się na ciało fizyczne.”

Żaneta

 

„Ciekawe narzędzie dla osób pracujących nad sobą i inwestujących w neurohacking. Osobiście zauważyłam dużą poprawę jakości snu.”

Martyna

 

„Neurofeedback jest potężnym narzędziem zobaczenia aktywności swojego własnego mózgu i zrozumienie co dzieje się tam w środku. Dla mnie osobiście było tylko potwierdzeniem, moich przeczuć i przeżyć w życiu. Niesamowicie cenna lekcja zrozumienia swojego własnego toku myślenia przez jego zobrazowanie.
Jeżeli, ktoś już wcześniej pracował z traumami w różnych modalnościach, będzie to kolejny level do ich przepracowania i zrozumienia potęgi naszych przeżyć, przekonań i tego jak wpływają na nasze życie. Jest to rodzaj Ho’oponopono z roli obserwatora, gdzie czujemy miłość aby doszło do pojednania, wybaczenia i wyrażenia wdzięczności za te dane i unikalne doświadczenia.
Jest to potężne narzędzie, gdzie przy wysokich falach Alfa ciało odpowiada automatycznie. W moim przypadku był to wachlarz poprzez drgawki całego ciała, łzy, fale ciepła w ciele, pot, wewnętrzne wibracje poszczególnych centrów energetycznych aż do stanu kompletnej błogości.
A najpiękniejszym efektem tego rodzaju treningu jest fakt, iż ciało dąży do bycia w tym stanie jak najczęściej się da. Poza treningiem będziesz czuł kiedy Dusza woła Cię abyś zamknął oczy, przywołał stan błogości i znalazł się w tych wibracjach chociaż na chwilę. To jak nowy kod wpisany w Twoje DNA, który upomina się o atencję. To jest język Twojej Duszy i najbardziej krystalicznej intuicji.
Efekty treningu są długofalowe, i wpływają na Ciebie ale również na każdy aspekt Twojego ale i otoczenie. W moich oczach jest to siła samostanowienia Duszy.”

Natalia

 

„Miałam przyjemność uczestniczyć w sesjach Neuroregresingu prowadzonych przez Justynę i mogę z czystym sumieniem polecić jej usługi. Justyna to profesjonalistka, która z ogromną wiedzą i empatią podchodzi do każdego klienta. Jej sesje są niezwykle skuteczne, a efekty zauważalne już po kilku spotkaniach. Justyna stwarza komfortową i przyjazną atmosferę, co bardzo sprzyja procesowi. Dzięki niej poczułam znaczącą poprawę w koncentracji i samopoczuciu. Polecam serdecznie każdemu, kto szuka profesjonalnej pomocy w tej dziedzinie!”

Paulina

 

„Moje odczucia po neurofeedbacku: wyciszenie, lepszy sen i łatwiejsze zasypianie. Zdecydowanie mniej „gadających głosów ” w głowie, które ciągle rozważały różne opcje analizowanych sytuacji – z podziałem na role. Kto tego doświadcza, to wie o czym piszę. Poprawa samopoczucia przez zmniejszenie depresyjnych nastrojów, uśmiech częściej i łatwej gości na mojej twarzy.
Teraz tylko systematycznie trzeba ćwiczyć wchodzenie w stan alfa, utrwalać nowe nawyki funkcjonowania mózgowego i emocjonalnego, aż stanie się to „nowym ja”.

Neuroregresing w pewnej części potwierdził mi moje spontaniczne wglądy w poprzednie wcielenia, a zdarzały mi się one od 1976 roku, gdy byłam na drugim roku studiów. Nowe miejsca, w których zaczęłam bywać wywoływały obrazy, emocje, lęki, których źródła nie mogłam zlokalizować w obecnym życiu.
Polskie przedruki z książki „Życie po życiu” ukazały się w 1977 roku, a o Michaelu Newtonie i jego „Wędrówce dusz” nawet wróble za oknem nie ćwierkały…
Dzięki neuregresingowi mogłam wiele z tych wcieleń przejrzeć, odpuścić związane z nimi stany emocjonalne i uspokoić się wewnętrznie.
Zrozumiałam też dlaczego ja – osoba, która w wieku 5 lat topiła się” prawie” skutecznie, co dobrze pamiętam ( przebieg zdarzeń potwierdzał mój ojciec i brat starszy o 10 lat) – mogłam samodzielnie nauczyć się pływać, wszystkimi stylami w wersji „krytej”, tzn. z powietrzem wypuszczanym pod wodą. W jednym z moich wcieleń byłam syreną…
Bardzo dziękuję Justynie i Kalinie za spotkania i doświadczenia, które przeżyłam.
Może jeszcze kiedyś wrócę do neuroregresingu, bo mam niedosyt…”

Irena